sobota, 14 lutego 2009

Valentine's Day...?

Huh. Walentynki przetrwane ^^ Nie było źle, już mnie tak nie wkurzają przytulające się pary, przeszło mi xD No i mam moją kochaną Ann <3 Romantik dejt yn sinema bardzo udana^^ Może samego filmu nie będę komentować, bo nie było w nim fabuły...ale cóż xD wyjście świetne^^ :**
No a sam dzień jakiś taki... chyba przez ten wtorek. Tak mi żal, że mnie tam nie będzie ;< Ale będę duchem!^^ Ania, ty szczególnie pamiętaj :D:D:D i łan kłeszczyn: Czy ducha się da upić (i zrobić z nim kilka innych rzeczy)? o.O bo jak jeszcze tego nie dokonano, to ja chcę być pierwsza ^^ w ten wtorek ^^'

Hmm.
Jutro wyjeżdżam. Niby się nie mogę doczekać, bo nartynartynarty i snołbord i w ogóle. śnieeeg. i góóry <3
Ale...ugh. Strrrasznie nie chcę tych dwóch tygodni bez Was.

środa, 11 lutego 2009

No way to turn back.

Dzisiaj notka za dwie więc radzę uzbroić się w cierpliwość xD
Wczoraj zajebiście :D - po szkole do Pralinki z Johnym, bardzo fajnie było, dzięki <3
Pootem... planowane uczenie się chemii - oczywiście nic z tego nie wyszło. Potem spotkanie do bierzmowania... zaczynam mieć fobię na punkcie księży o.O
No i chemia xD szło mi całkiem dobrze, ale ktoś zepsuł mi światopogląd i nauka się skończyła ^^ Dzisiaj więc zrobiłam sobie wooolne :D Szachy, kółkoikrzyżyk oraz masażyści w Saturnie wymiatają xD No nie?^^ Potem KFC z Moimi na spontana i do dziadka... Jest zajebisty :D właśnie czytam książkę Jego autorstwa: "Kobieta nie tylko w świecie arabskim" z czasów kiedy mieszkał w Libii... jakiś 1985 rok... Szczególnie wyróżnione w tej książce jest to "nie tylko"...hahah xd zawsze chciałam poznać Jego poglądy, jest bardzo interesującym człowiekiem...
W ogóle...zastanawiam się, czym się naraziłam moim rodzicom. Nie ma chwili spokoju, zawsze jest powód żeby mnie obwiniać. No bo przecież nie wolno mi GłOŚNO (jakby to się regulowało) pisać na klawiaturze. Co ja w ogóle sobie myślę? Ale skoro jestem jak trzylatek, to mi wszystko wolno no nie? Nie wiem o co im chodzi. To chyba przez te imprezy. Muszę o tym pomyśleć.
To kiedy następna?:D

Jeszcze dwa dni. DWA DNI KURWA. Wytrzymam.
Ale z drugiej strony dwa tygodnie rozłąki? Nie taka fajna perspektywa, jakby się wydawało. Wy się spotkacie ze sto razy a ja (uzależniona) mam wytrzymać 2 tygodnie?!?!?! Noł łej.

poniedziałek, 9 lutego 2009

Nothin' interestin'

Ok. Ja tak króciutko Moi Kochani, gdyżalbowiemponieważ wojna w chacie ocośtam. Sama dokładnie nie wiem, ale oni wiedzą. Ugh. Życzcie powodzenia.
Kochaaam ^^ <33
i kocham: ^^. xD

niedziela, 8 lutego 2009

.See your world differently.


See your world differently.
Bo właśnie ja tak swój widzę. Caaałkiem inaczej. I, o dziwo, podoba mi się tam, bo jakoś żyje (najczęściej) w zgodzie z tym prawdziwym światem. Niektórych rzeczy nie przyjmuję do wiadomości, niektóre przekształcam tak, aby obie strony były zadowolone, a jeszcze inne mam po prostu w dupie. Jeśli nie mam na coś wpływu, to po chuja się nimi przejmować?
Śmieszą mnie osoby, z całkiem bliskiego otoczenia, które jak na złość chcą zmienić rzeczywistość ze względu na swoje poglądy, zainteresowania, swoje spaczenia psychiczne lub bóg wie co jeszcze. No bo kurwa skoro i tak nic nie zmienią? Powinny o tym wiedzieć. A nam i tak nie uprzykrzą życia, choćby nie wiem jak się starały. Haha, na pewnym etapie aktu desperacji, samookaleczania psychicznego bądź... yy... autodesktrucji psychicznej? Nie wiem jak to nazwać, w każdym razie po pewnym czasie zaczynają myśleć, że oto one są najważniejsze. No bo skoro ich świat zawęża się do 'tych pojebańców z klasy' i ICH, no to rzeczywiście nie powinno być wątpliwości kto tu jest najważniejszy. Gdybym też miała takie ograniczone patrzenie na świat, wprost uwielbiałabym siebie. W każdym razie - szczerze - powodzenia w życiu! aaahaha.

A dzisiejszy dzień zupełnie normalnie. Tzn. normalnie jak na niedzielę. Początek dnia - 11.00, śniadanie, nauka przy gadu gadu, obiadek i leniwe po południe w plazie. Z tą różnicą, że jutro szkoła. AAA wreszcie! Dawno się tak nie stęskniłam, to było całe... ... 6 dni! OJACIE. No, ale jutro już spędzę z Wami, tyrryryry :D.
Iść na mir? :| Czy nie? <33 Will see.

~~-- zdjęcie: Na imprezie: Pola, Ann, jo z wydłużonymi nogami (zrobie se takie!:D)

sobota, 7 lutego 2009

.Unbelieveble.

No więc mam bloga. hihi^^ zobaczymy ile wytrwam.
Ja, Agnieszka Wieczorek, oświadczam i przyrzekam w imię...yy...tostów z opiekacza.. iż będę wiernie i szczerze codziennie spisywać ciekawości dnia i nocy xD
A znając bardziej lub mniej moje..cóż, nowe życie, troszkę tego będzie^^
A no i jeszcze jedno. Zgodnie z zamiarami ma to być blog towarzyski^^ tzn., że nie będzie tu wielkich przemyśleń, stwierdzeń i mądralenia się. Opis dnia, wrażenia, wyznania może:D i di end. Let's get it started!

Dzisiejszy dzień minął nadzwyczaj szybko. Najpierw kursy.. tak, kocham tą fizykę. Ostrzegałam już niektórych, że mogę skończyć jako nauczycielka fizyki a'la Sz.P. Stefaniak xD No bo nigdy nic nie wiadomo^^ Na dzień dzisiejszy moim marzeniem jest grzebanie w ciałkach żywych lub nie hihih <śmiech żabo-skrzato-mandarka> Mój mózg nie jest do końca normalny, więc wybaczcie te...ekhm niecodzienne zwierzenia ^^
Pootem po oczywiście co najmniej godzinie pobytu na Gadu-Gadu - nauka! taak! kiedyś trzeba :) a ja zamierzam się wziąć za siebie i za moją naukę, w końcu na medycynę trzeba się postarać^^
W końcu pojechaliśmy do sklepu i sobie kupiłam nowe spodnie na narty o.O niby też ciuch no nie? xD Ok, dość jak na dzisiaj.

A nie! Jestem w trójkącie lesbijskim hihih <3 z Moimi dwoma cudnymi: Marysią i Ann :*** No i plan pierwszego spotkania jest! i to nie byle jaki :D (pamiętajcie, biorę klapę sedesową na siedzenie w kinie, przyzwyczajenia to nie taki mały problem xD) Kochaaam Was i nie mogę się doczekać przebiegu tego jakże odważnego i haha jakby nie mówić, WSPANIAłEGO doświadczenia^^ Bo życie jest piękne tylko w kiblu xD <3333