sobota, 14 lutego 2009

Valentine's Day...?

Huh. Walentynki przetrwane ^^ Nie było źle, już mnie tak nie wkurzają przytulające się pary, przeszło mi xD No i mam moją kochaną Ann <3 Romantik dejt yn sinema bardzo udana^^ Może samego filmu nie będę komentować, bo nie było w nim fabuły...ale cóż xD wyjście świetne^^ :**
No a sam dzień jakiś taki... chyba przez ten wtorek. Tak mi żal, że mnie tam nie będzie ;< Ale będę duchem!^^ Ania, ty szczególnie pamiętaj :D:D:D i łan kłeszczyn: Czy ducha się da upić (i zrobić z nim kilka innych rzeczy)? o.O bo jak jeszcze tego nie dokonano, to ja chcę być pierwsza ^^ w ten wtorek ^^'

Hmm.
Jutro wyjeżdżam. Niby się nie mogę doczekać, bo nartynartynarty i snołbord i w ogóle. śnieeeg. i góóry <3
Ale...ugh. Strrrasznie nie chcę tych dwóch tygodni bez Was.

4 komentarze:

  1. Ja upiję Twojego ducha i będę pierwszą osobą, która będzie z duchem... No sama wiesz co^^ Szkoda wielka, ale ja tylko z Tobą, więc będę grzeczna we wtorek^^
    koch koch <333333

    OdpowiedzUsuń
  2. badz grzeczna, nie pij grzanca duzo i najezdz sie na caly rok;*

    OdpowiedzUsuń
  3. a właśnie, że pij grzańca i przywieź mi trochę ;);**

    OdpowiedzUsuń
  4. ejj przestalas pisac!
    aktywna,aktywna! Podtrzymujemy nasza blogspotowa społecznosc!

    OdpowiedzUsuń